Zakręceni Mastersi czyli bez pływania nie ma życiamedal 212 medal 243 medal 214
Relacje
GP Ursynowa 2012

Kolejna edycja Grand Prix Ursynowa i druga w którym biorą udział niezrzeszeni.pl. Tym razem plon pucharowy jeszcze większy niż w zeszłym roku. Zdobyliśmy trzy złote puchary: Lina, Wojtek S. i ja oraz dwa srebrne: Beata i Paweł.  Złoci medaliści w całej edycji szli biorąc pierwsze miejsca. Bardzo duży postęp miał Paweł, który zaczynał swoje starty od czwartego miejsca ale ostatnie dwa spotkania wywalczył złoto.

To ostatnie finałowe spotkanie w ramach cyklu było najmniej liczne. Najwyraźniej połączenie pięknej pogody z liczeniem punktów i szans na "pudło" spowodowało, że wystartowało tym razem bardzo mało dzieci. Tak jakby zrezygnowali Ci, którzy szans nie mieli. Może troszkę szkoda, że nie było walki do końca. I pytanie czy rezygnowały dzieci czy rodzice:-)

Dla niezrzeszonych.pl szczęśliwy był tym razem słupek 3. Czworo z nas startowało na tej pozycji i wszyscy wygrali swoje serie i oczywiście w kategorii.

Po startach w stylu dowolnym (obowiązkowym) tym razem zamiast kategorii open były starty sztafet rodzinnych z nowego cyklu "Super Rodzina". Reprezentanci niezrzeszonych.pl Beata, Piotr i Andrzej:-)))

MKW

 
Letnie Mistrzostwa Polski Masters 26 - 27 maja 2012, Warszawa

Niezrzeszeni.pl stawili się relatywnie liczną grupą sześcioro startujących a kontuzjowany Wojciech jako pilny kibic. Dadatkowo w sztafecie wzięła udział jedna z założycielek Klubu Agnieszka, która dała się namówić i zadebiutowała na zawodach masterskich.

Zdobyliśmy rekordową w historii naszego małego stowarzyszenia ilość medali Mistrzostw Polski - dziewięć, w tym pierwszy złoty, który wywalczyła Zosia i to na 200m delfinem. Do tego wypływała brąz, także delfinem (na dystansie dwa razy krótszym), czyli wszystkie indywidualne starty miała medalowe. Ustanowiliśmy sporo rekordów życiowych i klubowych, chociaż chciałoby się więcej i lepiej.

Szczegółowe wyniki w zestawieniu wyniki klubowe

Bardzo dobra organizacja, atmosfera sympatyczna jak i jurorzy. Ponad 400 (zgłoszonych było 449) zawodników z 86 klubów rywalizowało w dwu blokach w sobotę i w jednym w niedzielę. Brak było bloku piątkowego, zwykle przeznaczanego przede wszystkim na długie dystanse. Podyktowane to było względami czasowymi a co za tym idzie finansowymi – blok w piątek mocno zwiększyłby koszty zawodów – wiadomo, że obiekt Warszawianki należy do wyjątkowo drogich. Do tego nie ma, o wstydzie, w stolicy innej „pięćdziesiątki”, na której można by organizować MP Masters.

Andrzej od początku pojawienia się programu Mistrzostw był rozczarowany brakiem 800 i 1500 m (a co bardziej hardkorowi pływacy brakiem 400 zmiennym), ale zdobył swój pierwszy medal MP - na 400m dowolnym, czego się zupełnie nie spodziewał.

W opinii naszej Złotej Medalistki, Mastersi na tych zawodach zaczęli charakteryzować się wyjątkową flegmą, przejawiającą się w powolnym przemieszczaniu na piechotę po obiekcie. Ale przecież tak naprawdę mamy spieszyć się dopiero po gwizdku/brzęczyku na start.

Poniżej kilka subiektywnych uwag na różne tematy:

– w pewnym stopniu sprawdziły się wcześniej zasłyszane opowieści o licznych interwencjach pracowników przy obsłudze szafek – często jednak chipy zawodziły lub miały swoje kaprysy. Do tego na noc wszystkie szafki są otwierane i opróżniane. Andrzej w niedzielę rano szukał swojego sprzętu, który odnalazł się w dziale ochrony, gdzie, ślicznie opisany, spoczywał w depozycie.

- drugiego dnia zawodów brzęczyk na start był chyba inny – wydawał się o wiele cichszy, co było pewnym dyskomfortem.

- Sędzia wydający karty startowe wyposażony był w niedużą, acz skuteczną tubę do wzywania roztargnionych lub spóźnialskich Mastersów. Rzecz warta polecenia i na innych zawodach.

Zasłużone gratulacje dla organizatorów, trudno w sumie znaleźć jakieś słabe punkty, bardzo udane Mistrzostwa.

WK

PS Oprócz wymienionych przez Wojtka w artykule medalistów mamy:  Lina dwa srebrne i brązowy, Paweł srebrny i brązowy a sam autor brązowy.

MKW

4x50m dowolnym kobiet Zofia Kalinowska, Lina Varela-Machado, Agnieszka Misiewicz, Matylda Wawer

4x50zm mix Paweł Salamończyk, Andrzej Miński, Zofia Kalinowska, Lina Varela-Machado

 
IX Otwarte Mistrzostwa Dolnego Śląska Masters Bielawa

 

IX Międzynarodowe Mistrzostwa Dolnego Śląska w Bielawie odbyły się 28 i 29 kwietnia przy słonecznej, wręcz upalnej, jakby lipcowej pogodzie. Było różnokolorowo – kwitło wiele różnych gatunków drzew owocowych jednocześnie, a wybujała, wiosenna zieleń cieszyła moje cztery oczy.

Każdy uczestnik został obdarowany okolicznościową koszulką i plikiem treściwych ulotek informacyjnych o zaletach Gór Sowich i okolic.

Dzięki obecności Białorusina polskiego pochodzenia, znakomitego pływaka z kat. A (100 m delfinem 1.00.44), przymiotnik „międzynarodowe” znalazł potwierdzenie w rzeczywistości.

Zawody otwierali Z-ca Burmistrza Bielawy, Przewodniczący rady Miejskiej i Dyrektor MOSiR-u. W czasie ceremonii otwarcia zostały wymienione po kolei wszystkie kluby, każdy powitany został owacjami.

 
W Stalowej Woli bez zmian

Będąc pod wrażeniem tak jak i w zeszłym roku organizacji zawodów w Stalowej Woli pomyślałam, że warto nie tylko o samych zawodach ale i o organizatorach coś więcej napisać tym bardziej, że informacji o nich trudno znaleźć w internecie. Poprosiłam jedną z zawodniczek Motyl Senior Stalowa Wola Marysię Petecką żeby napisała coś o swoim klubie.

Sekcja Seniorów w Stalowej Woli powstała dzięki entuzjazmowi jednego z jej aktualnych zawodników Roberta Lorkowskiego.  Będąc związany z pływanie od lat, jako Masters startował wpierw z bardzo dobrymi rezultatami na międzynarodowych zawodach lekarzy. Dowiedziawszy sie o zawodach reguły Masters zaczął startować również na nich. W połączeniu z wyremontowaniem basenu w Stalowej Woli dało to impuls to zorganizowania sekcji Motyl Senior i tak w 2007 roku po raz pierwszy wystawili na MP w Lublinie swoją reprezentację.  Między innymi wystartował wtedy również Jarek Niedbałowski, który również ma swój niebagatelny udział w organizacji klubu. I tak z roku na rok klub się rozrasta, Robert pilnuje treningów, sponsoruje nagrody na zawodach. Oczywiście nie jest sam w tych działaniach. Duży wkład ma wymieniony już Jarek Niedbałowski czy Włodek Jarzyna a i inni klubowicze przyczyniają się do funkcjonowania klubu.

 
Międzynarodowy Puchar Polski Masters Katowice 2012

Trasa Katowicka - slalom po w większości już nowych ale jednopasmowych kawałkach w zamierzeniu pięknej drogi. Może w przyszłym roku pomkniemy do Katowic spokojniej, lecz teraz mało przyjemna ta droga. Postój tuż przed Katowicami jak zwykle w zajeździe Margos słynnego z dużych, smacznych porcji za niewielkie pieniądze. Oczywiście w drodze na zawody używaliśmy niewiele, lecz w drodze powrotnej już maksimum pojemności żołądków.

Przy samym wjeździe do Katowic nawigacja zrobiła nam psikusa i poprowadziła drogą która wyglądała na zwiedzanie połowy Śląska w związku z czym do biura zawodów wpadamy w ostatniej chwili witani stwierdzeniem "już miałem zamykać". Mimo to na rozgrzewkę zdążyliśmy. Niestety nerwowość dojazdu odbiła się na przynajmniej moim pierwszym starcie. Kiedy już stanęłam na słupku i skoczyłam, przyjemność wejścia do wody spowodowała zbyt dużą błogość i przez chwilę zapomniałam, że to start i popłynęłam treningowo. Opamiętanie się po kilku ruchach i przyspieszenie już niestety nic nie dało - wynik słaby. Na szczęście pozostali nie mieli takich stanów i startowali z lepszymi wynikami:-)

Najlepiej Paweł; w sumie na zawodach cztery życiówki z czego trzy bardzo udane debiuty, medale pół na pół złoto i srebro. Andrzej zadebiutował na ciężkim dystansie 200 delfinem co dało mu złoty medal. Przez parę godzin był też (przez pomyłkę wprowadzających dane) mistrzem świata na 200m klasycznym ale mimo oporu prowadzących wynik skorygowaliśmy i musiał zadowolić się brązowym medalem. Wojtek i ja też na pudło wchodziliśmy, choć niestety bez rekordów życiowych.

 


Strona 8 z 16
Slideshow by phatfusion
Design by Next Level Design Lizenztyp CC